Scena nie wybacza. Albo trzyma uwagę sali, tempo i energię, albo wszystko się rozjeżdża. Oddajesz mikrofon komuś, kto prowadzi konferencje i gale na poziomie telewizyjnym, i możesz zająć się gośćmi zamiast pilnowaniem agendy.
Wąska specjalizacja to Twoja gwarancja. Nie rozmieniam się na drobne, więc na Twojej scenie dostajesz pełne doświadczenie, a nie pierwszy raz.
Trzymam uwagę i tempo od pierwszej do ostatniej minuty. Sala nie ucieka do telefonów między prelekcjami.
Pilnuję minutówki, płynnych przejść i tego, żeby program skończył się wtedy, kiedy ma się skończyć.
Spóźniony prelegent, awaria, niezręczna cisza. Wychodzę z tego tak, że widz niczego nie zauważa.
Każdy partner zostaje przedstawiony z klasą i we właściwym momencie. Wracają na kolejną edycję.
Mówię o Twojej firmie tak, jak chciałbyś, żeby o niej mówiono. Z szacunkiem do języka i do widza.
Bierzesz na siebie gości i biznes, scenę zostawiasz mnie. To Twój najspokojniejszy dzień w roku.
Sceny i mikrofonu uczyłem się, podpatrując najlepszych polskich prowadzących: Tomasza Kammela, Krzysztofa Ibisza i Macieja Orłosia. To inna liga niż przypadkowy konferansjer z ogłoszenia.
Dla Ciebie to prosta obietnica: prowadzenie na poziomie telewizyjnym, dykcja, timing i opanowanie sceny, na które goście zwrócą uwagę, nawet jeśli nie będą wiedzieć dlaczego wszystko poszło tak gładko.
Najlepiej oceniać prowadzącego na żywo. Poniżej fragmenty z prowadzonych wydarzeń.
Więcej na Facebooku. Kolejny materiał z prowadzonego wydarzenia.
Zobacz na FacebookuNapisz, jakie wydarzenie planujesz i kiedy. Odpowiem, czy mam wolny termin, i jak mogę je poprowadzić.